❓”NA”, CZY „W”❔
Kilka osób pytało mnie podczas spacerów: „Jak właściwie powinno się mówić?” „Na” Wolicy? Czy „w Wolicy”?
Jeśli chodzi o kwestie poprawnościowe, różnica jest prosta i intuicyjna. Jak pisze w poradni językowej Mirosław Bańko, „na” odnosi się do dzielnic, ale nie tych, które zostały przyłączone do miasta jako byłe wsie.
DO URSYNOWA❓
Pozostaje jeszcze kwestia przyzwyczajeń i tego, że czasami język nie zmienia się tak szybko jak rzeczywistość. Wielokrotnie słyszałam od starszych woliczan zdanie: „Pojechałem wczoraj DO Ursynowa”. Współcześni mieszkańcy dzielnicy by tak nie powiedzieli, prawda? Najstarsi rozmówcy odnoszą się bowiem nie do dzielnicy, a miejsca, w którym dawniej był majątek Juliana Ursyna Niemcewicza, twór odrębny od okolicznych wsi, niezależny, do którego trzeba było dojść lub dojechać. „Ursynów” wspominany przez woliczan to dzisiejsze okolice SGGW.
W WOLICY❓
Większość najstarszych mieszkańców używa formy „w”, „do”, czyli „mieszkam W Wolicy”, „pojechaliśmy DO Wolicy”. Forma „na Wolicy/na Wolicę” jest jednak wygodniejsza – unikamy zbitki dwóch „w”.
Przy okazji, chcę zwrócić Waszą uwagę na fragment porady prof. Bańki, który podkreśliłam. Językoznawca odnosił się do Wilanowa. „Niewykluczone, że gdy powstanie tu więcej domów, zaczniemy mówić 'na Wilanowie'”
Porada została opublikowana pod koniec 2006 roku, czyli na samym początku budowy miasteczka Wilanów. Minęło niecałe 18 lat, a forma „do Wilanowa” jest rzadziej używana, niż „na Wilanów”*. W tym przypadku język zmienił się dość szybko. Szybciej, niż język woliczan, którzy nadal mieszkają W WOLICY.☺️
Dobrego wieczoru!
*Chyba, że mamy na myśli Wilanów inny, niż ten pod skarpą, na błoniach wilanowskich – wtedy używa się częściej formy „do”.