🔵POPADAŁO… NO I KLOPS. ZNOWU!🔵
Jezioro Wolickie? Zalew Wolica? Nie, to skutki nieprzemyślanych decyzji sprzed ponad 40 lat…
Warszawskie media trąbią o efektach zeszłoweekendowego oberwania chmury – skutki odczuli nie tylko mieszkańcy okolic terenów zalewowych, pobliskich cieków wodnych, ale i ci, przy których domach są nieczyszczone studzienki, które – o dziwo – zatkały się niemal od razu…
Tym bardziej nie dziwi, że wśród poszkodowanych są i nasi sąsiedzi spod skarpy – mieszkający przy Rowie Wolickim. Kto pamięta powódź z 2010 roku? No właśnie. Mało kto pamięta, że Rów Wolicki odprowadza nie tylko wodę deszczową z Ursynowa. Dlatego łatwo o „przeciążenie” burzowca. 🙁
Zastanawiające jest jedynie to, że tereny te, podmokłe, jeszcze 40 lat temu były nieprzeznaczone pod zabudowę. Dlaczego? Właśnie dlatego, że są podmokłe. Napiszę o tym za czas jakiś.
Jak tam sąsiedzi z Wilanowa, trzymacie się….?
Za zdjęcia i pomysł na wpis serdecznie dziękuję reporterowi Grzegorzowi Penczonkowi.